Największą zmorą inwestora jest inflacja. Wysoki wzrost cen jest niekorzystny nie tylko dla rynku akcji ale także, a może przede wszystkim, dla obligacji – oferujących stałą stopę odsetek. Jeżeli w danym momencie gwałtownie pogarszają się oczekiwania dotyczące przyszłej inflacji – jej wysokiego wzrostu, wówczas inwestorzy lokujący wolne środki na rynku długu oczekują wyższej stopy odsetek – proporcjonalnej do rosnących oczekiwań inflacyjnych.
Co w takiej sytuacji dzieje się z obligacjami wyemitowanymi wcześniej, gdy emitentowi udało się sprzedać obligacje ze znacznie niższą stopą odsetek? Są one przeceniane na rynku wtórnym proporcjonalnie do różnicy między oferowaną przez te obligacje stopą a stopą aktualnie sprzedawanych obligacji a także do okresu zapadalności danej emisji. W związku z tym obligacje długoterminowe mogą notować głębokie, nawet kilkudziesięcioprocentowe spadki wyceny na rynku wtórnym. A to przekłada się na spadek wyceny jednostek uczestnictwa funduszy obligacji.
Co w takiej sytuacji może zrobić zarządzający funduszem obligacji? Działać z wyprzedzeniem – jeżeli przewidział taką sytuację i dążyć do tego aby udział obligacji o długim okresie zapadalności i o stałej stopie odsetek był możliwie najmniejszy. Jednak w sytuacji gwałtownego wzrostu inflacji cudów w wynikach funduszy obligacji nie będzie: można jedynie złagodzić poziom strat takiego funduszu. Zarządzający może starać się jedynie wygrać ze średnią na rynku: pokazać wynik z mniejszym minusem na początku w stosunku do funduszy obligacji innych zarządzających. A uczestnik? Powinien bardzo poważnie zastanowić się nad zagrożeniami jakie mogą wystąpić w przyszłości? Rozważyć, czy te zagrożenia są już w pełni uwzględnione w wycenach jednostki i tym samym jest już za późno na przeniesienie środków do innego rodzaju funduszu, czy też sytuacja może jeszcze pogorszyć i stoimy przed okresem dalszych spadków wycen jednostek funduszy obligacji.
W warunkach galopującej inflacji inwestor powinien szukać ochrony kapitału, a tutaj jednym z rozwiązań może być fundusz rynku pieniężnego.
Maciej Rogala
