| WIG | 37255.68 | +0,07% |
| WIG20 | 2060.99 | +0,19% |
| mWIG40 | 2267.37 | -0,19% |
| sWIG80 | 9196.00 | +0,15% |

Koniec roku skłania do podsumowań, refleksji, wspomnień. Wspominam właśnie okres lat 2007-2009. W tamtym czasie miałem najwięcej szkoleń dla sprzedawców produktów inwestycyjnych; w czasie hossy firmy nie odczuwają potrzeby szkoleń pracowników obsługujących klientów; produkty finansowe, fundusze inwestycyjne przecież „same się sprzedają”. Później widzimy jakie są skutki tego „samego sprzedawania się”. Dopiero na bessie poszukuje się wsparcia szkoleniowego.
Kto traci na giełdzie? Najwięcej osoby, które deklarują, że nigdy nie zainwestują swoich oszczędności na giełdzie i … które zmieniają swoje postanowienie, gdy na rynku zapanuje euforia. Ale nie tylko. Są też inwestorzy będący dużo bliżej rynku akcji. W przeszłości osiągnęli jakiś sukces na giełdzie. Poznali smak zwycięstwa, czasami także porażki. Osiągane wyniki były bardziej dziełem przypadku niż przemyślanych decyzji inwestycyjnych. Oni także są niewolnikami zgubnych emocji, które z czasem doprowadzają do fatalnych decyzji inwestycyjnych.
Kraje Eurolandu pogrążają się powoli w recesji, a Polska wciąż notuje bardzo wysokie tempo rozwoju gospodarczego, które w III kwartale tego roku wyniosło aż 4,2%. Co jest tego przyczyną i jakie są szanse na utrzymanie tak wysokiego wzrostu?
Czy zachęcano nas do oszczędzania na dodatkową emeryturę? Dotychczas niezbyt skutecznie, co najlepiej widać po liczbie indywidualnych kont emerytalnych - nieco ponad 800 tysięcy po 7 latach funkcjonowania!
Przyczyn tego stanu rzeczy jest co najmniej kilka: brak zainteresowania tym produktem ze strony instytucji finansowych, nieznajomość zasad przez potencjalnych zainteresowanych – wyobrażenie, że to plan z wymogiem systematyczności wpłat oraz z blokadą dostępu do środków aż do 60 roku życia, czy wreszcie ulga podatkowa odroczona w czasie.
Czy podwyższenie wieku emerytalnego do 67 lat jest konieczne w Polsce? Nie, ponieważ w naszym kraju od 1999 roku panuje system emerytalny o zdefiniowanej składce, zupełnie inny niż te jakie występują w krajach Europy Zachodniej.
2012 rok ma szansę przerwać marazm na rynku planów emerytalnych. Wchodzą w życie przepisy zmieniające formułę oszczędzania w III filarze, na taką jaka funkcjonuje niemal we wszystkich innych krajach i która okazała się bardzo skuteczną zachętą do gromadzenia dodatkowych oszczędności emerytalnych. Na czym ona polega? Na bieżącej i odczuwalnej zachęcie finansowej: odpisie wpłat wnoszonych do III filara od podstawy opodatkowania podatkiem PIT. Odpis podatkowy będzie możliwy przy oszczędzaniu w nowym produkcie jakim będą indywidualne konta zabezpieczenia emerytalnego (IKZE).
Jak podaje dzisiejszy Puls Biznesu, należący do Warrena Buffeta holding Berkshire Hathaway kupił w ostatnim kwartale akcje o wartości 7 mld USD, wobec 3,62 mld USD w drugim kwartale oraz 834 mln USD w pierwszym. Te największe od 15 lat inwestycje przeznaczył na zakup akcji z sektora konsumpcyjnego i finansowego, ale także akcje spółek z nowych branż. Wymowny jest komentarz jego partnera w Berkshire Holding, Thomas Russo: - On coś widzi i jest to coś wielkiego.
Gdy ktoś zadaje mi pytanie: co wyróżnia Polaków na tle inwestorów z innych krajów?, to zawsze powtarzam, że jest nią iluzja bezpieczeństwa jaką wykazujemy (wykazywaliśmy?) w stosunku do inwestycji w działkę, mieszkanie; znajoma zwykła mawiać: przecież mieszkanie ma ściany, realną wartość a akcje to tylko wirtualny zapis w komputerze.
Kto posiada taką kwotę? Największa firma świata – Apple, która podobno rozczarowała inwestorów wynikami za ostatni kwartał osiągając przychody na poziomie 28,27 mld (analitycy szacowali, że będą wyższe – 29,7 mld). Przyczyn nieco słabszych wyników od prognoz upatruje się w tym, że premiera nowego IPhone-a została przesunięta na jesień i wielu klientów po prostu wstrzymało się z decyzjami zakupowymi. To przypuszczenie potwierdza wynik sprzedaży iPhonea 4S w ciągu premierowego weekendu: 4 mln sztuk.