Chwilowa zmienność cen polskich obligacji z powodu węgierskich problemów

obligacje

Od sierpnia ubiegłego roku, kiedy to kryzys zadłużeniowy w strefie euro zaczął się rozprzestrzeniać na kolejne kraje, na rynkach finansowych panuje znaczna zmienność. Jest ona widoczna nie tylko w wycenach akcji spółek giełdowych, ale i w rentownościach rządowych obligacji niektórych krajów – poza Grecją przede wszystkim Włoch i Hiszpanii. Nerwowość inwestorów w pewnym stopniu przekłada się również na polski rynek.


Co więcej, ostatnio na polski rynek obligacji niekorzystnie wpływa także obecna sytuacja na Węgrzech. Tamtejszy rząd wprowadził zmiany, które niepokoją międzynarodowych inwestorów oraz europejskie instytucje finansowe, uzależniające dalszą pomoc finansową dla Węgier od wycofania się z części kontrowersyjnych przepisów, w tym ograniczenia niezależności banku centralnego.

Jednak zdaniem zarządzających Union Investment TFI większe ryzyko zmienności cen polskich papierów dłużnych, z którym mamy obecnie do czynienia, nie powinno się znacząco przełożyć na wyniki funduszy obligacyjnych w 2012 r.

Zdaniem ekspertów Union Investment TFI

Krzysztof Izdebski, zarządzający funduszami

Krzysztof IzdebskiPolski rynek długu znajduje się obecnie pod wpływem informacji z Węgier, co powoduje ryzyko podwyższonej zmienności cen papierów dłużnych. Jednak mimo tego przejściowego zagrożenia perspektywy inwestowania w polskie obligacje w 2012 r. można ocenić pozytywnie.
Po pierwsze, Polska jest postrzegana przez inwestorów zagranicznych jako kraj bezpieczniejszy niż Węgry. Świadczą o tym chociażby różnice w rentowności obligacji tych państw – papiery węgierskie są wyceniane na ponad 8%, zaś polskie na niecałe 6%.
Po drugie, perspektywy gospodarcze dla Polski, mierzone m.in. poziomem PKB i długu publicznego, są znacznie lepsze niż dla Węgier.
Po trzecie, Polska jest krajem bardziej stabilnym politycznie, a polityka budżetowa państwa jest racjonalna i skuteczna. Można to zaobserwować, analizując emisje i wykupy polskich papierów dłużnych. Już teraz Ministerstwo Finansów zrealizowało znaczną część potrzeb pożyczkowych państwa, a do końca stycznia może to być nawet 25%.
Warto też wspomnieć, że w razie potrzeby do stycznia 2013 r. polski rząd może skorzystać z linii kredytowej udostępnionej przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy, przez co podaż rządowych obligacji może się zmniejszyć, korzystnie wpływając na ich ceny.

Waszym zdaniem
Lista komentarzy 0
 

Logowanie

Rejestracja

Giełda

WIG 41669.41 -0,95%
WIG20 2328.36 -1,01%
mWIG40 2451.92 -0,60%
sWIG80 10420.66 -1,04%

Inwestuj online

Już teraz sprawdź, jakie to proste! Więcej

Newsletter

Zapisz się
do Newslettera