| WIG | 37255.68 | +0,07% |
| WIG20 | 2060.99 | +0,19% |
| mWIG40 | 2267.37 | -0,19% |
| sWIG80 | 9196.00 | +0,15% |

W kwietniu wyniosła wartość aktywów zarządzanych przez Towarzystwo wzrosła do 8,252 mld zł wobec 7,998 mld zł w marcu. Union Investment TFI awansowało do pierwszej piątki największych TFI w Polsce.
W obliczu słabszych danych ze światowej gospodarki inwestorzy przestraszyli się, czy styczniowa hossa nie była wynikiem zbyt dużego optymizmu. Znalazło to swoje odzwierciedlenie w gwałtownych wzrostach rentowności niektórych obligacji oraz spadkach na międzynarodowych parkietach. Jak inwestować w obecnej sytuacji rynkowej, radzą eksperci Union Investment TFI.
Zarządzający Union Investment TFI spodziewają się, że w kolejnych miesiącach światowy kapitał będzie stopniowo przepływał na rynki akcji. Widoczne są już pierwsze sygnały zapowiadające taką tendencję – w ostatnim czasie doszło do wielu wezwań na spółki notowane na GPW.
Po silnych wzrostach w styczniu tego roku na rynkach finansowych nastąpiło tymczasowe, względne uspokojenie. Stabilizację było widać zarówno na GPW, gdzie od początku lutego obserwowaliśmy klasyczny trend boczny, jak i na rynku polskich obligacji rządowych. Jednakże w ostatnich dniach przez globalne rynki kapitałowe przetoczyła się krótka korekta.
Na zyski, które wypracowują nasze oszczędności, istotny wpływ mają ludzie, którzy nimi zarządzają. Sytuacja rynkowa czy poziom ryzyka, które zdecydowaliśmy się podjąć, to tylko jedna strona medalu. O końcowym wyniku decyduje ostatecznie człowiek lub zespół ludzi, którzy realizują w warunkach rynkowych przyjętą strategię.
W obliczu zmian w prawie podatkowym, już niebawem tzw. lokaty „antybelkowe” przestaną być tak opłacalne dla inwestorów, jak dotychczas. Atrakcyjną alternatywą mogą być fundusze pieniężne oferowane przez Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych.
Relatywnie dobra sytuacja gospodarcza w Polsce sprawiła, że około 3/4 spółek notowanych na GPW odnotowało wzrost przychodów. Najlepiej zaprezentowały się firmy z WIG20, jednak na zagregowane wyniki mocno wpłynął szereg zdarzeń jednorazowych.
Czy to już czas na nieco odważniejsze decyzje inwestycyjne? Analizy wskazują na to, że tak. Zdaniem zarządzających Union Investment TFI warto wykorzystać pojawiające się na giełdzie korekty do zakupu akcji i jednostek funduszy akcyjnych.
W ocenie Union Investment TFI, w 2012 roku można spodziewać się podwyższonej zmienności na rynkach kapitałowych. Jednakże, jeśli w drugim półroczu nie dojdzie do gwałtownego pogłębienia kryzysu w strefie euro, polskie akcje i obligacje powinny dać zarobić inwestorom.
Europa wciąż poszukuje rozwiązań kryzysu zadłużenia. Trwają negocjacje w sprawie redukcji greckiego długu, dodatkowo niepokoi stan finansów we Włoszech, Portugalii i Irlandii. Jednak wydaje się, że inwestorzy zmęczeni negatywnymi informacjami płynącymi ze strefy euro, przychylniej spojrzeli na pozytywne sygnały i na ich podstawie podejmowali decyzje inwestycyjne. Nawet pomimo obniżki ratingów aż 9 państw strefy euro przez agencję Standard & Poor’s, na giełdach zapanowały wzrosty.
Początek roku nie przyniósł rozwiązania trwających od miesięcy problemów. Dobre sygnały płyną z gospodarki USA, podczas gdy Europa wciąż szuka rozwiązań kryzysu zadłużeniowego. Na jakich produktach inwestycyjnych radzą się skupić zarządzający Union Investment TFI?
Początek nowego roku to okres planowania i dokonywania podsumowań roku poprzedniego. Ten zaś był dla wielu inwestorów dość trudny, a zyski zanotowali nieliczni. Wbrew powszechnemu sceptycyzmowi dość dobrze – i z relatywnie niskim ryzykiem – można było zarobić na aktywach dłużnych.
Od sierpnia ubiegłego roku, kiedy to kryzys zadłużeniowy w strefie euro zaczął się rozprzestrzeniać na kolejne kraje, na rynkach finansowych panuje znaczna zmienność. Jest ona widoczna nie tylko w wycenach akcji spółek giełdowych, ale i w rentownościach rządowych obligacji niektórych krajów – poza Grecją przede wszystkim Włoch i Hiszpanii. Nerwowość inwestorów w pewnym stopniu przekłada się również na polski rynek.
Grudzień nie przyniósł rozwiązania niepewnej sytuacji w Europie. Obserwowane spadki cen akcji rozczarowują inwestorów i przyczyniają się do wzrostu pesymistycznych oczekiwań. Pozytywne sygnały płyną za to zza oceanu.
Podczas gdy przyszłość koniunktury gospodarczej w Europie w 2012 roku wciąż stoi pod znakiem zapytania, gospodarka amerykańska ma szansę uniknąć głębszej recesji.
Zdaniem ekspertów Union Investment TFI widoczne są sygnały świadczące o tym, że Stany Zjednoczone wyjdą z obecnego spowolnienia szybciej niż kraje strefy euro.
Turbulencje rynkowe zapoczątkowane przez upadek banku Lehman Brothers w 2008 r. były poprzedzone dłuższym okresem wzrostów na giełdach i większość krajów okazała się na nie nieprzygotowana. Jednak obecnie sytuacja przedstawia się inaczej niż kilka lat temu. W 2008 r. „zieloną wyspą” była jedynie Polska. Obecnie „lokomotywą” Europy są Niemcy, ale można wymienić także kilka innych państw mających dobre wskaźniki makroekonomiczne. Należy do nich Polska.
Chociaż w ostatnim czasie na rynkach finansowych można było zauważyć pewne oznaki poprawy nastrojów, sytuacja wciąż jest daleka od stabilnej. Trzeba pamiętać, że „jedna jaskółka wiosny nie czyni” i zachować ostrożność przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych. W co warto inwestować radzą eksperci Union Investment TFI.
W następstwie niestabilnej sytuacji gospodarczej na świecie, spółki notowane na GPW osiągnęły łączny zysk netto niższy niż w analogicznym okresie 2010 r. Mimo to ich przychody oraz zyski operacyjne zwiększyły się o ponad 1/5, co można uznać za przyzwoity wynik. Szczególnie dobrze zaprezentował się sektor bankowy i handlu detalicznego, a także KGHM.
Subfundusz UniKorona Akcje, należący do funduszu parasolowego UniFundusze FIO, otrzymał najwyższą ocenę – 5 gwiazdek – w ratingu Analiz Online. Potwierdził tym samym, że należy do najlepszych rozwiązań akcyjnych na polskim rynku.
Z przyjemnością informujemy, że według najnowszych, uzupełnionych wyliczeń w tegorocznym rankingu towarzystw funduszy inwestycyjnych, organizowanym przez dziennik „Rzeczpospolita” i firmę Analizy Online, Union Investment TFI zajęło pierwsze miejsce, powtarzając tym samym sukces sprzed roku.
Pomimo przyjęcia pakietu antykryzysowego, sytuacja w Europie pozostaje niestabilna, a na światowych rynkach panuje atmosfera wyczekiwania na dalszy rozwój wypadków. I choć kondycja warszawskiego parkietu jest lepsza niż na początku października, to wobec widocznych czynników ryzyka atrakcyjniejszą alternatywą jest obecnie polski rynek papierów dłużnych.
Zespół Union Investment TFI już dziewiąty raz z rzędu stanął na podium dla najlepszych na rynku – osiągając sukces w dorocznym rankingu towarzystw funduszy inwestycyjnych dziennika „Rzeczpospolita” i firmy Analizy Online.
Pomimo widocznych oznak spowolnienia gospodarczego na świecie, spółki w II kwartale 2011 wypracowały zdecydowanie lepsze zyski niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Motorem wzrostu były przede wszystkim spółki z indeksu WIG20, w szczególności KGHM.
Niepokój inwestorów związany z kondycją fiskalną USA i niektórych krajów Unii Europejskiej wywołał duże przeceny na światowych rynkach akcji. Ostatnie dni przyniosły nieco wytchnienia, jednak sytuacja wciąż jest niepewna. To dobry czas na przeanalizowanie przyjętej strategii inwestycyjnej.
Niestabilna sytuacja w Europie, związana m.in. z problemami krajów peryferyjnych, spowodowała, że rynki akcji znalazły się w trendzie spadkowym. Co więcej, odczyty wskaźników wyprzedzających i dane makroekonomiczne mają niejednoznaczny wydźwięk. Dla inwestorów może to być dobry czas na przeanalizowanie przyjętej strategii inwestycyjnej i dostosowanie jej do dynamicznego rozwoju sytuacji gospodarczej na świecie.
Obawy inwestorów wywołane niepokojącymi informacjami napływającymi ze świata spowodowały, że w ciągu pierwszych ośmiu sierpniowych sesji na GPW indeksy zniżkowały o około jedną piątą.
Fala spadków przełożyła się także na wyniki funduszy inwestujących w akcje. Co ważne, jednak część z nich – w tym rozwiązania Union Investment TFI – wypracowała stopy zwrotu wyższe od wartości indeksów giełdowych.
Kurs franka, przyszłość strefy euro, czy problem zadłużenia USA to tematy, które rozgrzewają umysły inwestorów. I chociaż fundamenty polskiej gospodarki są stabilne, to emocje wydają się przeważać. Jak powinien w takiej sytuacji zachować się inwestor? Wybrać rozwiązania dostosowane do akceptowanego przez niego poziomu ryzyka. O tym, że w każdym czasie można zarabiać przekonują najnowsze typy inwestycyjne Union Investment TFI.
Początek sierpnia był nerwowym okresem na rynkach akcji w wyniku nagromadzenia się negatywnych informacji z gospodarek rozwiniętych.
Zgodnie z oczekiwaniami rynku amerykańscy politycy zawarli porozumienie w sprawie podniesienia ustawowego progu zadłużenia i cięć w wydatkach rządowych. Jednakże wobec przedłużającej się niepewności poprzedzającej kompromis oraz kiepskich danych gospodarczych z USA na światowych rynkach akcji doszło do gwałtownej przeceny. Mimo to zarządzający Union Investment TFI są zdania, że w długim terminie plan oszczędnościowy w USA jest informacją pozytywną dla inwestorów.
Na rynku nasilił się niepokój związany z rozwojem sytuacji w USA i peryferyjnych krajach strefy euro. Znalazło to odzwierciedlenie w spadkach światowych indeksów giełdowych. Czy inwestorzy mają powody do obaw?
W lipcu br. Union Investment TFI pozyskało ponad 240 mln zł nowych aktywów. To przede wszystkim efekt odpowiednio skonstruowanej oferty oraz stabilnych wyników inwestycyjnych.
Chociaż polska gospodarka znajduje się w fazie ekspansji i to akcje nadal mają największy potencjał wzrostu, sentymentem inwestorów cieszą się fundusze o niższym poziomie ryzyka – mieszane i dłużne. Czy rzeczywiście warto wycofać się do bezpieczniejszych funduszy?
Mimo napiętej sytuacji na globalnych rynkach finansowych zarządzający Union Investment TFI są zdania, że w kolejnych miesiącach na GPW nastąpi odbicie.
Pierwsza połowa 2011 r. na rynkach finansowych oraz surowcowych upłynęła pod znakiem dużej zmienności. Odbiło się to również na kondycji warszawskiego parkietu. W ciągu sześciu miesięcy indeks WIG20 wzrósł zaledwie o 0,71%, a WIG o 0,85% (3 stycznia 2011 r.–30 czerwca 2011 r.). Najsłabiej wypadł indeks sWIG80, skupiający najmniejsze spółki.
Jastrzębska Spółka Węglowa wchodzi na warszawską giełdę. W debiucie zaplanowanym na 6 lipca 2011 r. Ministerstwo Skarbu zamierza sprzedać 39,5 mln akcji, co stanowi 33,1% wszystkich walorów spółki. Według informacji płynących z MSP 43% puli przydzielono polskim, a 30% – zagranicznym inwestorom instytucjonalnych. 27% akcji będą mogli nabyć inwestorzy indywidualni.
Ostatnie dni przyniosły dwa wyróżnienia dla Union Investment TFI – podium w rankingu instytucji finansowych dziennika „Rzeczpospolita” i najwyższy rating Analiz Online dla kolejnych subfunduszy zarządzanych przez Towarzystwo.
Subfundusz UniStabilny Wzrost i UniKorona Obligacje zdobyły najwyższą ocenę w Ratingu Analiz Online. Potwierdziły tym samym, że należą do najlepszych rozwiązań inwestycyjnych w swojej grupie. Łącznie aż pięć subfunduszy Union Investment TFI ma obecnie taki rating – najwięcej ze wszystkich TFI na polskim rynku.
W ciągu 16 lat swojej działalności Union Investment TFI zdobyło pozycję największego, niezależnego TFI na polskim rynku.
W niespełna półtora roku aktywa zarządzane przez Towarzystwo wzrosły ponad dwukrotnie. Co więcej, w 2010 roku Towarzystwo odnotowało ponad pięć razy wyższy zysk netto niż rok wcześniej.
Od kilku tygodni na GPW panuje spora nerwowość, która utrudnia indeksom kontynuację ruchu w górę. Mimo to, WIG i WIG20 radzą sobie znacznie lepiej niż parkiety w Europie, USA czy Azji. Według zarządzających Union Investment TFI, do końca roku warszawska giełda ma szanse urosnąć jeszcze kilkanaście procent.
Na czerwcowym posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej podniosła stopy procentowe o o 0,25%. Rynek oczekiwał takiej decyzji, ponieważ inflacja wyraźnie przekroczyła cel postawiony przez NBP. To czwarta podwyżka w cyklu i trzecia z kolei. W rezultacie główna stopa referencyjna wzrosła do poziomu 4,5%.
Wywiad z Tomaszem Matrasem, zarządzającym funduszami Union Investment TFI
GUS opublikował dane o PKB w I kwartale 2011 r. Produkt Krajowy Brutto wzrósł w tym okresie o 4,4 proc., co jest wynikiem zgodnym z oczekiwaniami rynku.
Podsumowanie wyników spółek giełdowych w I kwartale 2011 r.
Na światowych giełdach oraz rynkach surowcowych trwa korekta. Sprzedający przeważają także na GPW. W opozycji do spadków stoją dane płynące z polskiej gospodarki oraz nastroje przedsiębiorców. Zdaniem ekspertów Union Investment TFI słabość warszawskich indeksów jest przejściowa. W co zatem warto inwestować?
W ostatnim czasie indeksy warszawskiej giełdy zachowywały się gorzej niż giełdy krajów rozwiniętych – szczególnie amerykańska i niemiecka. Od początku roku indeks S&P 500 zyskał ponad 7,91%, DAX prawie 8,5%, podczas gdy WIG wzrósł w tym czasie „tylko” o 3,88%. Powyższe liczby pokazują, że warszawski indeks szerokiego rynku musi wzrosnąć jeszcze kilka procent, aby dogonić zagraniczne parkiety. Ma na to spore szanse.
W ostatnich dniach przez światowe parkiety przetoczyła się fala spadków, wywołana m.in. korektą cen surowców oraz słabszymi danymi makroekonomicznymi z USA i Niemiec. Do przeceny akcji przyczyniła się również realizacja zysków z inwestycji, co po silnych wzrostach jest zjawiskiem naturalnym.
Ideą funduszy typu absolute return jest osiąganie dodatnich i możliwie wysokich stóp zwrotu niezależnie od koniunktury rynkowej. Tak jest w teorii. W praktyce tylko najlepszym funduszom udaje się pokonać rynek.
Po kilkumiesięcznym okresie konsolidacji i nerwowości spowodowanej m.in. negatywnymi informacjami ze świata, na GPW powrócił optymizm. To dobra wiadomość dla posiadaczy jednostek funduszy akcyjnych. Szczególnie dobre perspektywy mają akcje spółek z Europy Środkowo-Wschodniej.
Analitycy Union Asset Management Holding AG opublikowali prognozy makroekonomiczne dla państw strefy euro (EMU), USA, Japonii.
O dziwo, za takie nie uważa się państw ze strefy euro, lecz kraje leżące w Europie Środkowo-Wschodniej.
Na to i na inne ważne pytania dotyczące najbardziej opłacalnych inwestycji w najbliższych latach odpowiada Robert Kasprzak, Dyrektor ds. produktów inwestycyjnych w Union Investment TFI.
Podsumowanie wyników spółek giełdowych w IV kwartale 2010 r.
Rusza kampania promocyjna Union Investment TFI – najczęściej wybieranego przez inwestorów w 2010 r. i największego niezależnego towarzystwa funduszy inwestycyjnych w Polsce.
Początek marca na giełdzie udowodnił, że fundamenty makroekonomiczne są solidne. Warszawskie indeksy giełdowe zwyżkowały, a WIG20 osiągnął rekord dwuletniej hossy – 2820 pkt. To utwierdza w przekonaniu, że warto inwestować w akcje.
W ostatnim czasie można było zaobserwować niepokój na rynkach akcji – zarówno w Polsce, jak i na świecie. Zamieszki w Egipcie i Libii, wzrost cen ropy, odpływ części kapitału z emerging markets (rynków wschodzących), a w Polsce nierozwiązana kwestia OFE i wyższa od oczekiwań inflacja. Wszystkie te czynniki spowodowały spore wahania na GPW.
Zarządzający Union Investment TFI spodziewają się, że dynamika wzrostu gospodarczego w Polsce zanotowana w zeszłym roku utrzyma się również w 2011.
Od 1 lipca 2011 r. Ministerstwo Finansów zapowiada koniec lokat antybelkowych. Na rynku jednak nadal pozostaną rozwiązania, które dają możliwość optymalizacji podatkowej. Należą do nich fundusze parasolowe.
Ostatnie tygodnie na warszawskim parkiecie upłynęły pod znakiem wyczekiwania, a następnie spadków. Polska giełda jest pod tym względem ewenementem, gdyż w tym samym czasie indeksy S&P500 czy DAX odnotowały spore wzrosty. A to oznacza, że GPW będzie miała co nadrabiać.
Spodziewany większy popyt na duże spółki powinien przełożyć się w 2011 roku na większe niż w obecnym roku zyski z funduszy akcji polskich – do takich wniosków doszli zarządzający Union Investment TFI, którzy przygotowali prognozy stóp zwrotu funduszy na następne 12 miesięcy.